Mój prywatny lęk.

Każdy go ma. Przynajmniej jeden. Nie musi być on wielki. Wystarczy, że będzie miał właściciela i się zaczyna. Jak z tasiemcem. On też musi mieć żywiciela, żeby być. Ba! żeby żyć! Z lękiem jest tak samo. Jak się uczepi człowieka, to jest w stanie wyssać z niego co najlepsze…. rozwińMój prywatny lęk.

Czy zawsze trzeba analizować do bólu?

Nie. Nie musimy wywlekać każdego wydarzenia z naszego życia, aby poukładać sobie siebie. Naprawdę jest ogrom takich wydarzeń, o których należy wręcz zapomnieć! Tylko czy potrafimy? Czy można? Czy się da? Da się. Jest wiele nurtów psychologicznych, które są używane jako narzędzia w… rozwińCzy zawsze trzeba analizować do bólu?